|
Adam_ski Adrjan Andy Bash Bunny Helena Inny Kapelan Kretyn Laska1 Mam 40 Martala Minimal Nietypowy chomik Pinezka Puchaty Sex wyuzdany TUV Virtual Tourist Zemfira Zojka Zupa Zupka |
gale.blog.pl Smutno mi - refleksje nie kibica A mi smutno, że kibice nie potrafią zachować się jak cywilizowani ludzie i drą zachlaną mordę w przypadku wygranej tak, że sypie mi się tynk ze ścian w domu. W rezultacie całym sercem kibicuję rywalom polskiej drużyny bo ich wygrana oznacza dla mnie przespaną noc. I proszę, nie mówcie mi, że mecz jest raz na jakiś czas bo ten sam argument słyszałem gdy narzekałem na hałasy przy okazji koncertu Stonesów, koncertu czegoś tam, procesji skamlącej (bo śpiewem tego nie można było nazwać) pod moimi oknami.
Rozumiem zdrowe emocje wywoływane przez sport, natomiast nie ma mowy, żebym tolerował chamskie piłowanie napranej paszczy i dęcie w trąbki w godzinach, w których cywilizowani ludzie śpią. W mojej bardzo subiektywnej opinii daleko nam jeszcze do kulturalnego przeżywania sportu. Bo hańbą są publicznie wypowiedziane słowa ministra sportu RP "To był oszust nie sędzia, cały mecz drukował".
Darcie się uważam za taki sam brak kultury i takie samo ignorowanie otoczenia jak np. palenie papierosów na przystanku (jestem palący), dawanie upustu flatulencjom w biurze, siarczyste przeklinanie przy stole, epatowanie pasażerów porannego autobusu zjedzoną na kolację surową cebulą. Są pewne rzeczy, których cywilizowani ludzie nie robią i argumentowanie "śmierdzę i jestem z tego dumny" tego nie zmienia. Tak jak palić można w miejscach do tego przeznaczonych, wiatry uwalniać w odosobnieniu, tak emocjom - czemuś jak najbardziej przyrodzonemu człowiekowi - można dawać upust w miejscu i w sposób taki aby nie przeszkadzało to innym. Czy można wyobrazić sobie np. mnie ryczącego bawolim głosem na całe gardło na widok dzieł Hieronima Boscha w madryckim Prado? Bo dla mnie ogromnym przeżyciem było zobaczenie na własne oczy tryptyku "Ogród ziemskich rozkoszy", nie mniejszym niż dla mojego sąsiada obejrzenie meczu. Jeden człowiek entuzjazmuje się piłką, drugi malarstwem niderlandzkim, z kolei inny smaganiem nagich pleców biczyskiem. I super, dopóki ten pierwszy daje otoczeniu spać w nocy, ten drugi nie wycina obrazów z ram, a ten trzeci nie zmusza współpracowników do zaspokajania jego potrzeb. by gale | 2008-06-16 12:37:15 | skomentuj! (2) Święto? Zaaajebiście :( Chciałbym poznać tę amebę intelektualną, która wymyśliła i przepchnęła przez parlament debilną ustawę o zakazie handlu w święta. Chciałbym temu cymbałowi pokazać jak wygląda moje miasto w dniu, w którym mam ochotę (i możliwości, co zdarza się nader rzadko) wybrać się do centrum handlowego. Ta gnida wymyśliła sobie, że dzisiaj zamiast siedzieć z Żoną w kawiarni mogłem spędzić sympatyczne chwile w budzie z piwem - bo kawiarnia to interes nie-rodzinny, a lumpiarnia owszem. Dzięki kwiatowi myśli tego pacana, zamiast robić zakupy świąteczne, mogłem sobie kupić pół litra na stacji benzynowej. Bo pieczywa tam nie kupię. Bo nie prowadzą. Gratuluję pomyślunku. Pomyślunku gratulują małe spółki cywilne w miejscowościach turystycznych, te wszystkie firemki, które utrzymują się z "długich weekendów", wakacji i świąt różnych, które właśnie z przychodów z tych dni płacą swoim pracownikom pensje poza sezonem. Dzięki jednemu z drugim socjaliście, te firmy teraz z bólem wypierdzielają z roboty ludzi. Bo ich nie stać na utrzymanie pracowników gdy sklepik/knajpka nie zarabia w top-sezonie. Bo nie może. Pocałujcie mnie w dupę. W szczególności w święta. Błagam, niech wrócą liberałowie! by gale | 2007-11-11 21:24:47 | skomentuj! (1) No w sumie... ...nie jest tak źle: 15.00 100% Free Personals from JustSayHi by gale | 2007-08-20 21:19:11 | skomentuj! (1) Żałośnie Żałośnie robi się. Na jakimś forum tematycznym ni z dupy ni z pietruchy, bliżej nie zidentyfikowany troll podlinkował jakiś mój stary (sprzed półtora roku) wpis blogowy o resztkach z mej lodówki. Żenujące? Żenujące. Smutno czasami kiedy pomyśli się, że do bicia mnie po mordzie (tylko po co?) dzieciarstwo wykorzystuje z dupy wyciągnięte topiki, totalnie nie na temat (boć forum o telefonach jest, a nie o ścinkach sera), nie próbując nawet zrozumieć o co klawiaturo-klepaczowi mogło wówczas chodzić. Niech sobie bije, morda nie szklanka, karawana zapierdziela dalej bo czasu szkoda. Dzień bez Dziecka w zmywarce dniem straconym ;-))) Ciekawe kiedy zaanektuje pralkę... Yaaaw, radiostacja z Samos zdecydowanie robi swoje i robi to dobrze. Znam już wszystkie warte odwiedzenia miejsca na Samos, teraz tylko pozostaje kwestia zeżarcia resztek (uwaga! temat newralgiczny!) greckiego sera i pora lulu, czas spać do godziny 6:30. Czego - totalnie bez sensu - Wam i sobie życzę, amen by gale | 2007-07-19 21:46:46 | skomentuj! (4)
|
księga gości 2008 czerwiec 2007 listopad sierpień lipiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2006 grudzień listopad październik lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2002 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2001 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec blog.pl |